Polecamy!

sobota, 26 grudnia 2015

Charlotte CD Ashley

-Szkoda, że nie powiedziałeś o tym wcześniej. -spojrzałam na niego, w oczach miałam coś w stylu wyrzutu. -Data, którą podałeś jest ewidentnie fałszywa. To dużo tłumaczy. Dlatego wywróżyłam ci inaczej niż powinieneś usłyszeć. -westchnęłam, jakby zażenowana, uśmiechnęłam się smutno. -Tak więc, jesteś raczej przeciwieństwem grozy i postrachu, bardziej z ciebie uległy baranek niż rozjuszony byk. Byłoby to i może zaletą, ale.. eh. Towarzystwo masz nieodpowiednie. Jest ktoś kto tobą dyktuje, pomiata? Musisz się przeciwstawić i stawić na swoim, kochanieńki.. Ciasteczko, może? -ruchem głowy wskazałam na talerzyk na stoliku. -Sama robiłam. -uśmiechnęłam się do niego, raczej mi się to nie zdarzało, ale ten musiał być zdesperowany albo bardzo głupi, jeśli przyszedł do wróżki po poradę.

<Asieńku?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz