Polecamy!

środa, 20 stycznia 2016

Ashley CD Charlotte

- Jestem w  tym mieście po to, by pomagać innym. To moje hobby, tak jakby. Po prostu nie mam nic innego do roboty. - uśmiechnąłem się do niej. Wziąłem kolejne ciastko.
- Chociaż,  właściwie, w zamian za pomoc możesz zrobić mi tych ciastek... - z lubością zacząłem obgryzać wypiek.
- Za ciastka? - spojrzała na mnie z powątpieniem.
- Taaak, za ciastka. Dokładnie. Cokolwiek się nie dzieje, ktoś zawsze truje mi, że jestem za chudy. A te ciastka... Chyba będę przychodził niby po wróżby, a tak naprawdę po ciastka. - zachichotałem. Naprawdę, im więcej ciastek jadłem, tym więcej ich chciałem. Były po prostu zarąbiste. Teraz pozostawało mi tylko czekać na jej odpowiedź.

< Charlotte? >

wtorek, 12 stycznia 2016

Charlotte CD Ash'a

Namyślałam się jakiś czas. To brzmiało kusząco, jednak nie znałam tego faceta. Spojrzałam na niego, lekko zaciskając palce na jego ręce - długi, ostro zakończony paznokieć na kciuku wbił się w jego dłoń, ale nie na tyle, żeby zrobić ranę. Otworzyłam usta, zastanawiając się co powiedzieć. Mój wzrok błądził po twarzy klienta. Nie wyglądał groźnie ani jakoś podejrzanie. Chociaż nigdy nie wiadomo..
-A co chciałbyś w zamian? -zapytałam, odchrząkując i wracając wzrokiem na jego dłoń. Zdałam sobie sprawę wtedy, że może jednak zbyt mocno wcisnęłam mu pazurka w rękę. Przesunęłam po niej paznokciem po czym ją puściłam, sięgając po ciastko i znów patrząc na mężczyznę. Nie bardzo wiedziałam co powiedzieć. Czemu proponował mi pomoc?

<Ashley?>

sobota, 9 stycznia 2016

Ashley CD Charlotte

- Rodziny, mówisz... - pokiwałem głową, rozmyślając. - Właściwie, to mogę ci pomóc. Jestem tu, w tym mieście właśnie po to, by pomagać.
- Ah tak...? - mruknęła, wciąż przyglądając się mojej dłoni.
- No.. Jeśli będziesz chciała, pomogę ci ich znaleźć. Mam tu spore znajomości, i wgląd we wszystkie dostępne dokumenty. Wybór należy do ciebie. - zakończyłem.
Zapadła cisza. Kobieta dalej zajmowała się czytaniem z mojej ręki, ale widziałem, że myśli nad moimi słowami. Postanowiłem poczekać, aż się namyśli. Ja mam czas, dużo czasu. W domu raczej nikt za mną nie zatęskni, najwyżej dostanę ochrzan od Mary.
- I jak? - zapytałem po jakimś czasie.

< Char?  Wreszcie mi się udało T^T >

wtorek, 29 grudnia 2015

Yoru CD Maksymilian

Siedziałam sobie na drzewie, patrząc na czerwone liście. Zaczynało zmierzchać. Zwinnie zeskoczyłam z gałęzi, nałożyłam na siebie płaszcz z kapturem powolnym krokiem ruszyłam do miasta.
Patrzyłam spod kaptura ma swoje stopy. Szłam ciemnymi uliczkami i wreszcie zatrzymałam się przed pewnymi drzwiami. Rozejrzałam się i kiedy już się upewniłam, że w okolicy nikogo nie ma, zastukałam pewnie 6 razy.
Otworzył mi barczysty mężczyzna.
- Szybko - pogonił mnie.
Weszłam do przytulnie urządzonego pokoju.
- To co zwykle - powiedziałam krótko.
Dostałam to co chciałam, schowałam to do sakiewki przy pasku, zapłaciłam i wyszłam.
Znowu gapiąc się w chodnik zmierzałam do lasu, gdy nagle na kogoś wpadłam. Upadłam, a moja sakiewka odpięła się od paska i poleciała dalej niż ja.
- Uważaj jak chodzisz - warknęłam zasłaniając twarz kapturem.

<Maksymilian?>

Charlotte CD Ashley

Zaśmiałam się, przeczesałam swoje kruczoczarne włosy palcami.
-Przykro mi, wróżby polegają na odgadywaniu przyszłości, kochany. A co możesz zrobić, żeby się od niej oderwać.. -postukałam pazurami o kolano. -Cóż, nie wiem czy mi się uda to wywróżyć. Nie jestem psychologiem, kochany. -mruknęłam, unosząc brwi, ponownie ujęłam jego dłoń, lewą, oczywiście. Wpatrywałam się w nią przez chwilę, starając zapamiętać się jak najwięcej szczegółów, po chwili jednak odwróciłam wzrok i spojrzałam na chłopaka, czy też raczej, mężczyznę. Kciukiem nadal sunęłam po jego dłoni, wynajdując wszystkie możliwe linie, jednak interesowało mnie tylko kilka. Trudno było niektóre odnaleźć, nie jestem pewna czy posiadał wszystkie, a było to normalne. -W każdym razie, odpowiadając na twoje wcześniejsze pytanie, szukam tu rodziny. -uśmiechnęłam się smutno.

<Ash?>

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Ashley CD Charlotte

Wziąłem kolejne ciastko, z zamyśleniem je oglądając.
- Właściwie, to chyba nawet tak... Chciałbym zapytać, co cię tu sprowadza? No bo wiesz, w tych czasach, i w tych okolicach, wręcz roi się od fałszywych wróżek i wróżbitów, którzy zazwyczaj jedynie wyłudzają pieniądze od głupich, naiwnych ludzi. A muszę przyznać, że myślałem, że i ty będziesz smęciła o czymś, co nawet nie jest zgodne z prawdą. Zaskoczyłaś mnie. Rozpoznanie, że ktoś mną pomiata, to już spora zdolność. Zazwyczaj ci wróżbici od siedmiu boleści nazywają mnie nieposłusznym dzieciakiem mieszkającym w domu, w którym nikt nie zwraca na mnie uwagi. - zaśmiałem się krótko. - Mam takie wrażenie, że i tak nie odpowiesz mi na moje pytanie, więc może jeszcze jedna "wróżba"? Tym razem dotycząca mojej przeszłości. Co mogę zrobić, by się od niej wyrwać. Powróżysz? - położyłem dłonie na stole. Teraz zaczęła się prawdziwa próba.

< Charlotte? >

sobota, 26 grudnia 2015

Charlotte CD Ashley

-No więc właśnie! -wykrzyknęłam niemalże. Nie zdarzało mi się krzyczeć, ale tej odrobinki poaktorzenia wymagała praca. -Podsumowując, kobietę szybko znajdziesz, ale musisz szukać, a ty tego nie robisz.. Szybko zacznij, bo stracisz okazję. Ta jedyna jest niedaleko. -pouczyłam go, pokiwałam głową, ton głosu miałam pewny. W końcu musiałam udawać, że wierzę w to co mówię i że wiem co mówię. Puściłam jego dłoń, założyłam nogę na nogę. -Może jeszcze ciasteczko? -zaproponowałam sama biorąc jedno. -Coś jeszcze chcesz wiedzieć, mój drogi? -jedna dłoń powędrowała do talizmanu, który zawieszony miałam na szyi. Dokładnie, mój ulubiony, z którym się nie rozstawałam, ów srebrny półksiężyc z kryształem w kolorze indygo zawsze wisiał na mojej szyi. Rzucał się w oczy, pewnie dlatego, że ubrana byłam najczęściej na czarno.

<Ash?>