Polecamy!

sobota, 26 grudnia 2015

Charlotte CD Ashley

Ujęłam jego dłoń. Nie potakiwał, nic, znaczy, że palnęłam jakąś głupotę. No zdarza się, kieruję się bzdurami wypisanymi przez innych oszustów, więc jest takie ryzyko.
-Wiele kobiet onieśmielasz, ale masz jedną, prawdziwą, cichą wielbicielkę. Od jakiegoś czasu jej się podobasz.. Masz może pomysł kto to taki może być? -kciukiem, zakończonym długim czarnym paznokciem przesuwałam po jego dłoni. -Jednak nie wróżę ci przyszłości z tą niewiastą. Prawdziwą miłość znajdziesz niedługo, ale musisz szukać, sama do ciebie nie przyjdzie. -zamyśliłam się chwilę.-Martwi mnie natomiast, że przeznaczenie z twoich dłoni, kłóci się z gwiazdami.. -westchnęłam. -Zastanawiam się, czy data urodzin, którą podałeś jest prawdziwa? -no, kochany, wyjaw mi swoje sekrety. Patrzyłam na niego trzepocząc buszem czarnych rzęs.

<Ash?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz